Czomu “ġramar-naci” pomyliajuttsia?

grammar_nazi

Fanaty “bukvy, a ne duhu” navriad czy pidvysczujutt jakistt tekstiv, vvażaje amerykansskyj lingvist i avtor naukovo-populiarnyh statej Steven Pinker.

Bagato hto vyslovliuje syllne zanepokojennia jakistiu suczasnogo pyssmovogo movlennia. Cij temi prysviaczujutt knyżky i statti, redaktory otrymujutt lysty, a radìoveduczi – dzvinky u studiju, v jakyh krytyky ne strymujutt svojih pretenzij.

Vony dbajutt pro czystotu literaturnoji movy. Zokrema, fraza “billsza polovyna” ne maje sensu. Ne można vżyvaty dijepryslivnykovi zvoroty, sczo ne stosujuttsia pidmeta (“robliaczy taki pomylky, avtoram maje buty soromno”); dijeslovo “zajmatysia” oznaczaje “zagoriatysia”, a ne “sczoss robyty”, i take insze. (Tut i dali pidibrani ukrajinsski analogy typovyh pomylok; pryklady z anglijsskoji movy dyvittsia v oryginali statti. – red.)

Legko pobaczyty, zvidky pohodytt take zanepokojennia. Dejaki avtory ne lyszajutt nam szansiv ignoruvaty jihni pomylky. Shoże, jim nemaje dila do logiky ta istoriji movy, jak i do najkrasczyh jiji prykladiv.

Vony tugi na vuho i zakryvajutt oczi na niuansy znaczennia. Jim linnky zazyrnuty u slovnyk, tomu vony liaskajutt jazykom navmannia, zamistt togo, sczob nasliduvaty vyszukani zrazky pyssmenstva. Dlia cyh avtoriv, mova – ne dusza narodu, a sposib oznaczyty svoju należnistt do pevnogo suspillnogo kola.

Hto ci avtory? Możlyvo, vy dumajete, sczo jdettsia pro dopysy szkoliariv u mereżi Twitter czy perszokursnykiv – u Facebook. Ta naspravdi ja govoriu pro purystiv – takoż vidomyh pid prizvysskamy “movni pedanty”, “snoby”, “knyżnyky”, “movna policija” i “ġramar-naci”. U sprobah oczystyty movu i pyllnuvaty za neju vony zavażajutt liudiam jasno myslyty i vluczno vyslovliuvatyss, a takoż uskladniujutt navczannia.

Dobri namiry

Bagato hto z purystiv vvażaje, sczo jedyne pravyllne znaczennia slova – ce jogo poczatkove znaczennia. Napryklad, dehto napoliagaje, sczo slovo “piszohid” musytt, jak kolyss, oznaczaty “trotuar”, po jakomu hodyly piszky, a ne liudynu, sczo po niomu peresuvajettsia. Tak samo i “szumnyj” – ce lysze toj, jakyj pinyttsia, a ne zovsim ne gucznyj czy nespokijnyj. Navitt “puryst” u vuzzkomu znaczenni – ce lysze borecc iz zapozyczenniamy, todi jak u szyrokomu – pobornyk czystoty movlennia zagalom.

Cia hybna ideja nastillky poszyrena, sczo navitt otrymala naukovu nazvu – “etymologicznyj sofizm” (abo hybnyj logicznyj vysnovok). Rozvinczaty jogo ne tak skladno. Varto lysze zazyrnuty v budd-jakyj istorycznyj etymologicznyj slovnyk, jak-ot Oksfordsskyj slovnyk anglijsskoji movy abo inszyj, sczob perekonatyss, sczo lysze duże obmeżena killkistt sliv zberegla svoje pervisne znaczennia.

Anglijsske dijeslovo deprecate “energijno zapereczuvaty, protestuvaty” ranisze oznaczalo “vidvernuty lyho molytvoju”, a slovo silly, persz niż otrymaty svoje suczasne znaczennia “durnyj, bezgluzdyj”, projszlo dovgyj szliah vid “blażennyj”, “blagoczestyvyj”, “nevynnyj” do “żaliugidnyj” ta “slabkyj”.

V ukrajinsskyj movi “peczyvo” kolyss oznaczalo “use speczene z boroszna”, a teper – “kondytersski vyroby z boroszna”, blagyj zminylo svoje znaczennia vid “dobroserdnyj, lagidnyj” do “staryj, ubogyj”, a slovo “bereg” ranisze malo znaczennia “gora” (porivniajte z nimecckym der Berg “gora”).

Nyzka sliv vyrobyla nove znaczennia u konteksti suczasnyh tehnologij. Sczo take “post” – objekt, sczo ohoroniajettsia, czy dopys u socmereżi? Drugogo znaczennia vy poky sczo ne znajdete u slovnykah. I czy można vżyvaty slovo “dodatok” na poznaczennia programy dlia smartfoniv? Dejaki purysty stverdżujutt, sczo ce kallka z rosijsskogo “prylożenye”, hocza zvjazok neoczevydnyj, a termin uże pryżyvsia sered korystuvacziv cyh samyh “program dlia smartfoniv”.

Uliublenyj “konyk” purystiv – vidkydannia zapozyczenn i namagannia vidrodyty pytomi slova. Czy ne krascze nazyvaty aeroport “letovysczem”, a ekvator – “rivnodennykom”? Odnak, okrim purystiv, ne vsi rozumijutt ci slova i viriatt u jihnij potencìal.

Jaksczo ż idettsia pro nove javyscze, można stvoryty novotvir, ale też zasobamy ridnoji movy – napryklad, ohrestyty selfi – ” samczykom”, lajk – ” vpodobajkoju”, a bukkrosyng (ruh z obminu knyżkamy) “knygoruhom”. Vtim, ne zavżdy legko vyznaczyty, czy spravdi te czy insze javyscze nove: liubyteli kulinariji spereczajuttsia pro vidminnostiamy miż pankejkamy i mlynciamy, a modnyky – miż svitszotom ta svetrom. Czy pryżyvettsia novotvir i czy vidrodyttsia “dobre zabute stare”, pokaże lysze praktyka; purysty ne zdatni keruvaty cym procesom, ba navitt jogo peredbaczyty, hocza czasom jihni zusyllia prynosiatt plid.

Ostannim argumentom pobornykiv czystoty movy je tverdżennia, sczo pravyllne slovovżyvannia je billsz logicznym. Hocza naspravdi – sytuacija z tocznistiu do navpaky. Billszistt rozpovsiudżenyh pomylok pohodiatt same vid togo, sczo avtor myslytt logiczno – zamistt togo, sczob sliduvaty movnij normi.

V anglijsskij movi prysvijnyj zajmennyk its “jogo, jiji” inodi pomylkovo vżyvajutt na pyssmi z apostrofom it’s za analogijeju z prysvijnym vidminkom imennykiv John’s czyj? “Dżona”. A imennyk “habar” v ukrajinsskij movi możutt pomylkovo vżyvaty v mnożyni jak “habary” zamistt pravyllnogo “habari”, podibno do inszyh imennykiv tverdoji grupy II vidminy: stoly, slony. Taki pomylky, zvyczajno, pryvid dlia oburennia czytacziv ta samovdoskonalennia avtora, ale vony v żodnomu razi ne poruszujutt logiky.

Nareszti, najvirtuozniszym majstram slova lyszajuttsia tonki pytannia slovovżytku. Napryklad, dehto vvażaje, sczo “nezacikavlenyj” – ce lysze “bezprystrasnyj”, ale ce znaczennia davno spivisnuje z inszym – “toj, jakomu nudno”. Czy można “sumuvaty” za najkrasczym drugom, jaksczo z nym use dobre, czy krascze vse ż “skuczaty”? I czy slid unykaty “zvyczajno” jak vstavnogo slova, jaksczo vono tradycijno vżyvalosia u znaczenni “majże zavżdy” i bez kom (napryklad, “vona zvyczajno pryhodyla vczasno”)?

Pytannia pryncypu

Hocza gramotnistt – ce, bezpereczno, pozytyvna jakistt, krascze obijtyss bez fanatyzmu. Siogodniszni avtory czasom pomyliajuttsia u vybori sliv czy rozdilovyh znakiv. Ale tak samo pomylialyss i vczoraszni, i pozavczoraszni; natomistt nynisznia molodd, jaku tak czasto krytykujutt purysty, stvoriuje prekrasni teksty, dotepno interpretuje pytannia slovovżytku, a czasom navitt rozrobliaje vlasni formy puryzmu, jak, napryklad, Liga vykorczuvannia typografsskyh pomylok, czleny jakoji kraddkoma vypravliajutt pomylky na vyviskah korektorom czy markeramy.

Popry usi spysy, zlamani za pytannia gramotnosti, naspravdi ce lysze nevelyka czastyna literaturnoji majsternosti. Vona ttmianije u porivnianni zi zvjaznistiu, stylem i podolanniam kognityvnoji uperedżenosti, ne każuczy vże pro standarty retellnosti ta sumlinnosti. Jaksczo vy spravdi bażajete pokrasczyty svoji teksty (abo zaslużyty morallne pravo vkazuvaty na grihy inszyh avtoriv), vam varto billsze dbaty ne za kożen okremo vziatyj synonim, a za krytyczne myslennia ta uvagu do faktiv.

Do togo ż, rekomendaciji z pyssma ne obovjazkovo suprovodżuvaty prezyrstvom do tyh, hto pomyliajettsia. Udoskonaliuvaty styll – svij vlasnyj ta publicznogo movlennia – można i bez sumu sczodo vyrodżennia movy. Najgolovnisze – nagaduvaty sobi pro te, navisczo potribne jakisne pyssmo: sczob polegszyty poszyrennia idej, projavyty uvagu do detalej i dodaty krasy ciomu prekrasnomu svitovi.

Ce adaptovanyj uryvok z knyżky Stevena Pinkera “Vidczuttia styliu: posibnyk dlia mysliaczyh pyssmennykiv XXI stolittia” (The Sense of Style: The Thinking Person’s Guide to Writing in the 21st Century, vydavecc Allen Lane).

OBHOVORENNIA